Kupno mieszkania czy budowa własnego domu oznacza często spłatę zobowiązań przez całe życie. Warto więc samemu zoptymalizować wynik i zminimalizować koszty.
Jeśli inwestor nie ma przynajmniej podstawowej wiedzy na temat budownictwa, materiałów, technologii, możliwości, inżynierii finansowej, optymalizacji podatkowej oraz wykonawstwa, to nawet nie potrafi powiedzieć czego oczekuje. Zdarza się, że nawet nie rozumie o czym mówi architekt czy wykonawca. Jest bardzo łatwym celem do manipulacji i podejmuje racjonalne decyzje, ale tylko z punktu widzenia cudzego interesu.
Bywa nawet, że architekt stawia sobie na koszt inwestora nieracjonalny ekonomicznie pomnik. Poza tym, rzadko który projektant czynnie, czyli fizycznie, uczestniczył w budowach. To, co dobrze wygląda na papierze, zdarza się, że jest niemożliwe fizycznie. Jako student, w ramach praktyk, uczestniczyłem kiedyś w budowie domu mieszkalnego, w planach którego suma wymiarów wewnętrznych była większa od zewnętrznych.
Z wykonawcami też, jak wiadomo, bywa różnie. Czasami, z powodu zupełnego braku zrozumienia, są problemy nawet z najlepszymi firmami budowlanymi. To wszystko powoduje znaczne zwiększenie kosztów budowy, co wcale nie jest połączone z jakością i trwałością.
W związku z niedawną hossą budowlaną, wiele firm i osób zajęło się deweloperką. Nie mając wiedzy i doświadczenia często budowali źle i drogo. Na jesieni 2008 roku, w związku z utratą przez wielu z nich zdolności kredytowej, ich tereny budowlane wraz z gotowymi projektami trafiły na rynek. Najbardziej opłacalny z projektów, który trafił do mnie, był 1,6 raza za drogi w stosunku do możliwych do osiągnięcia kosztów. Również jakość i poprawność technologiczna nie były na właściwym poziomie.
Aby zminimalizować koszty, wyeliminować błędy i osiągnąć wymarzony cel, trzeba zainwestować swój czas na zdobycie odpowiedniej wiedzy, oraz spróbować nauczyć się na cudzych doświadczeniach i błędach. Zwróci się stokrotnie.
Stosując się do własnej rady w 2006 roku w ramach nauki i praktyk, uczestniczyłem jako zwykły robotnik w kilku małych, prywatnych, racjonalnie zaplanowanych i zorganizowanych budowach, prowadzonych systemem gospodarczym.
Wybudowane domy były w różnych technologiach i małe, między 100 i 140 m2. Nie można było w związku tym wykorzystać efektu skali, jak również inżynierii finansowej. Mimo to koszt wybudowania w zależności od zastosowanej technologii wyniósł od 870zł/m2 do 1120zł/m2 brutto, bez ceny ziemi, przyłączy i białego montażu.
Dla wstępnego osiągnięcia celu postawionego w tytule wystarczy porównać osiągnięty koszt z cenami oferowanymi na rynku i zastanowić się jak to jest możliwe.
Sama wiedza, zarówno teoretyczna jak i praktyczna, jest absolutnie niezbędna, ale nie wystarcza. Należy również zastanowić się, gdzie i jak można wydać mniej, bez szkody dla jakości. Aby nie być gołosłownym podam przykład.
Parę lat temu kupiłem dom do pełnego remontu, aby osobiście potrenować wszystkie roboty wykończeniowe. Dom ma powierzchnię około 320 m2. Między innymi należało w nim zrobić centralne ogrzewanie. Odwiedziłem sześć, czy siedem różnych firm, zajmujących się instalacją. Przedstawili mi oferty wstępne w przedziale od 25000zł do 54000zł. Oczywiście zgodnie z moimi założeniami, zdecydowałem się sam wszystko zrobić.
Aby obniżyć koszt zakupu grzejników i materiałów, skontaktowałem się z ludźmi, którzy też potrzebowali zrobić centralne ogrzewanie. Razem uzbierało się tego całkiem sporo. Odwiedziłem kilka hurtowni i zaproponowałem najmniejszej, oczywiście z innego rejonu, która miała niższe upusty u producentów niż pozostałe, wspólne zamówienie. Całość zamówienia poszła na jej rachunek. Ponieważ większość została zapłacona praktycznie gotówką, dostaliśmy dodatkowy bonus w stosunku do cen zakupów innych hurtowni. Hurtownia na nas nie zarobiła, ale uzyskała na stałe lepsze upusty. Ponieważ byliśmy z innego rejonu, nie zrobiła sama sobie konkurencji. My kupiliśmy taniej, niż kupują duże hurtownie.
Instalację montowałem wieczorami, przez dwa tygodnie. Całkowity koszt wszystkich materiałów wyniósł niecałe 11000zł. Porównując do najtańszej oferty, zarobiłem przez te kilkanaście wieczorów 14000zł, wiele się nauczyłem i poznałem wiele osób. Myślę, że był to czas dobrze wykorzystany.
Przedstawiłem powyżej tylko drobną cząstkę informacji. Takie możliwości kryją się nie tylko przy budowie domu, ale praktycznie wszędzie.
Piotr Waydel
Sprawdź na naszych pozostałych serwisach budowlanych